Przypomina jazdę na nartach biegowych. Ale daje niesamowite efekty. Dzięki niemu możemy spalic aż 600 kcal w godzinę i poczuć mięśnie, o których istnieniu nie mieliśmy nawet pojęcia. Jest u nas coraz bardziej popularny, szczególnie wśród osób starszych. I trudno się dziwić. Choć wymyślono go jako letni trening dla narciarzy biegowych, nornic walking to jeden z przyjemniejszych sportów – polecany niemal dla wszystkich.

PO CO?

Korzyści daje bez liku. Niewiele jest treningów, które pomagają spalic aż tyle kalorii (dla porównania np. jogging i aerobic to 500 kcal/h, pływanie 470 kcal/h, a jazda na rowerze 430 kcal/h ). Poza tym nornic wal king usprawnia oddychanie (mogą go uprawiać także osoby z lekką astmą). Jeśli idzie się prawidłowo, równomiernie rozwija i wzmacnia wszystkie partie mięśni. Nie obciąża przy tym stawów tak, jak jogging. Dzięki temu mogą go uprawiać nawet osoby ze sporą nadwagą czy dolegliwościami reumatycznymi.

KIEDY?

Chodzić da się zawsze i wszędzie. Przeszkodą nie jest nawet mróz, bo wystarczy ubrać się w specjalną odzież termo aktywną. Nordic walking nie wymaga wprawdzie żadnych nadzwyczajnych umiejętności czy świetnej kondycji, ale chodząc prawidłowo, też można się porządnie spocić. Dlatego swoją przygodę z tą dyscypliną najlepiej zacząć na płaskim, dość równym terenie, np. na chodniku, ścieżce w parku lub lesie. Trzeba tylko pamiętać, by wybierając twarde podłoże i zakładać gumowe nakładki na końcówki kijków.

JAK?

Każdy marsz należy rozpocząć od wyregulowania długości kijków. Gdy je złapiemy i oprzemy ich końce na ziemi, ręce w łokciach powinny być zgięte pod kątem prostym. Punkt drugi – również obowiązkowy – to kilkuminutowa rozgrzewka (przysiady, skłony, podskoki). Takie same ćwiczenia trzeba wykonywać po marszu, by mięśnie stopniowo wystudzić i nie dostać zakwasów. I jeszcze jedno! Tempo oraz długość marszu zwiększajmy stopniowo – dostosowując je do naszej coraz lepszej kondycji.

TECHNIKA CHODZENIA

Wbrew obiegowej opinii nornic walking to nie zwykły spacer, a kijki nie służą do podpierania. Oto wskazówki dla początkujących.

KROKI – mają być jak najdłuższe. Stopy stawiamy zawsze od pięty. W momencie gdy prawa ręka idzie do przodu, równocześnie wyciągamy lewą nogę. Lewa ręka synchronizuje się zaś z prawą nogą. Wystarczy chwila, by złapać ten rytm. Potem stanie się on naturalny.

KIJKI – W przeciwieństwie do laski, którą podpieramy się z przodu, czubki kijków zawsze skierowane są skosem do tyłu (jakbyśmy je ciągnęli). Odpychamy się nimi, jak przy jeździe na nartach i lekko przeciągamy do przodu. Jeśli przeskakują nam do przodu, źle wyregulowaliśmy ich długość.

Sprawdź więcej inspiracji na aktywny sportowy wypoczynek >>

Na zakończenie tego artykułu powiem także co nieco o kijkach do nornic walking. Tak więc kijki do nornic walking wykonane są z włókna węglowego, aluminium lub obu tych materiałów. Włókno jest droższe, ale lżejsze od aluminium, nie przekazuje też tak dużo wibracji w trakcie marszu. Aluminium z kolei jest tańsze i trwalsze od włókna. Kijki mają stałą bądź regulowaną długość (tzw. teleskopowe). Pierwsze sprawdzają się w marszach po płaskim terenie i są trwalsze. Zaletą drugich jest to, że można ich używać w każdym terenie, regulować, a także składać. Jeśli chodzi o uchwyty do wyboru są wytrzymalsze gumowe i korkowe lub przyjemniejsze w dotyku piankowe. Paski na nadgarstki powinny pasować do ręki.