Język angielski jest naszym paszportem do przyszłości. Każdy z nas chciałby znaleźć wymarzoną pracę i zarabiać tle pieniędzy ile tylko jest w stanie sobie wyobrazić. Ale oby to osiągnąć pamiętajmy, że nie możemy mieć tylko wymuskanego CV. Przydałoby się jeszcze parę innych umiejętności, między innymi dobra znajomość języka angielskiego.

Kto z nas nie chciałby mówić płynnie w języku angielskim?

Nie od dziś wiadomo nam, że ten język powinien znać każdy z nas! Ale czy nasz Premier zdaje sobie z tego sprawę? Jak nam wiadomo po ostatnich debatach i wypowiedziach Premiera, język angielski nie jest najmocniejszą stroną Donalda Tuska. Już nie jeden raz znajomość języka angielskiego a raczej jej brak przyniósł premierowi sporo wstydu. Jest to dość często przyczyną krępujących sytuacji na arenie międzynarodowej.

I’ll Polish my English (Będę szlifować swój angielski). W taki sposób odpowiedział przewrotnie nasz Premier na pytanie dziennikarza, który zapytał, czy brak biegłości językowej nie będzie przeszkadzał w sprawowaniu funkcji. Myślę, że ten zwrot zostanie nam w głowach na długo!

Czy jako nowy szef Rady Europejskiej premier przyniesie nam wstyd swoimi wpadkami?

2

Kto to wie. W każdym razie oficjalna zapowiedź premiera, że do grudnia będzie mówił po angielsku perfekcyjnie, obiegła już cały świat. Miejmy nadzieję, że dotrzyma słowa 🙂

Ale na pewno trudne przed nim zadanie. Do końca roku zostały już tylko 4 miesiące. Oczywiście są szkoły angielskiego w Warszawie, które bez wątpienia w tak krótkim terminie nauczą naszego Premiera biegle wypowiadać się w języku angielskim, ale czy perfekcyjnie – jak to sam zapowiedział ?

Panie Premierze trzymamy mocno kciuki 🙂

Źródło: cityschool.pl